Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść

Udostępnij na:

słowa tej znanej piosenki Perfektu moim zdaniem trafnie opisują zamieszanie jakie wywołał artykule w Wiadomościach  Wrześnieńskich na temat odejścia Marcina iglewskiego z pierwszoligowej drużyny APP Krispol pomyślałem że jako kibic a tak że ważna osobowość w środowisku wrzesińskim a tak że osoba która wychowała się na zespole Tonsil września właśnie z Marcinem Iglewskim w składzie a prowadzonym przez świętej pamięci Ryszarda tuszyńskiego mam prawo chodź w jakimś stopniu zabrać głos w tej sprawie o tuż to ze Marcin dla klubu i Wrześni jako miasta zrobił bardzo dużo jest bezsporne i nie podważalne jaki i to że ma trudny charakter niestety wypowiedzi niektórych osób moim zdaniem sa czysto populistycznie i świadczą o zupełnej nie znajomości tematu  mam tu na myśli sytuacjie w klubie szatni itd….. miniony sezon pokazał jednak że przy dobrej woli ludzi z wrzesińskiego środowiska mam na myśli miasto sponsorów kibiców Wrzesnia może stać się fajnym ośrodkiem na miarę tego co udało nam się stworzyć w siatkówce plażowej oczywiście w tej  dyscyplinie łatwiej i taniej coś stworzyć ale myślę sobie że z racji tego iż września nie ma Wielkopolsce konkurencji jeśli chodzi o siatkówkę przy odrobine większym zaangażowaniu ludzi a tak że środków można w naszym mieście stworzyć  ośrodek liczący się w kraju dla naszego województwa i w tm bym widział już role  miedzy innymi samego Marcina który stał się dobrym pretekstem do uderzenia w klub są tylko moje przypuszczenia jednak wynikające z pewnych zdarzeń które miały miejsce wcześniej mianowicie po włoski o   rzekomych  przenosinach klubu do poznania czy też braku wrześnian w składzie na sezon 2018/2019 szkoda tylko że do tych medialnych wojen wykorzystano po części także Marcina ale jak widać takie czasy fakt że sposób w jaki się z nim rozstano jest delikatnie mówiąc nie elegancki ale czy warto zaraz roztaczać wizję upadku klubu nie wydaje ni się to trafnym spostrzeżeniem sensacji można szukać ale nie w tym miejscu w historii nie tylko siatkówki ale generalnie sportu mieliśmy już przypadki w których zespoły skazywane na pożarcie dawały sobie rade i odwrotnie czego moim zdaniem APP Krispol był doskonałym przykładem w starciu z Stalą  Nysa   a jak będzie czas pokarze i nie zdecyduje o tym paru kanapowych znawców sportu którzy tak bronią samego Marcina atakując klub sami wychodząc z meczu go krytykowali że już czas na niego ale widać punkt widzenia zmienia się bardzo szybko i wydaje się że parafrazując przysłowie w tym wypadku nie zależy on od punktu siedzenia

Ten wpis został opublikowany w kategorii Informacje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *