POLSKI POTENCJIAŁ GPSPODARCZY

Udostępnij na:

Tekst ten powstał w oparciu o obserwacje sytuacji gospodarczej, zaistniałej po niespodziewanej śmierci Jana Kulczyka. Dla jednych był on oszustem i złodziejem. Inni, w tym i ja, uważali go za niezastąpionego wizjonera i promotora polskiej jakości.

W naszym kraju trwa ostatnio nieustająca kampania wyborcza, podczas której politycy prześcigają się w przedstawianiu obywatelom propozycji dogodzenia w ten lub inny sposób. Przeradza się to w licytację nierealnych pomysłów dotyczących zagadnień socjalnych i gospodarczych. Jesteśmy także przyzwyczajani do tego, że stanowimy tanią siłę roboczą dla bogatych krajów zachodu. W żadnej wypowiedzi nie słyszy się natomiast recepty na te bolączki. Zamiast tego jesteśmy raczeni wytartymi sloganami, opierającymi się o utopijne wizje innowacyjności rozwoju gospodarczego i dorównywanie bardziej rozwiniętym krajom, takim jak USA czy Niemcy. Tymczasem nasz obecny system gospodarczy oparty jest na połączeniu haseł postpeerelowskich (takich jak: „czy się stoi czy się leży 1000 zł się należy”) i utyskiwania mówiącego, że wszystko co w gospodarce złe swój początek ma w Unii Europejskiej.

Wydaje mi się, że w naszym kraju znaleźć można wielki potencjał ludzki, który może postawić gospodarkę na nogi. Zapał młodych jest jednak tłamszony, zarówno w prywatnym procesie wychowawczym, czyli w domach, jak i przez władzę państwową. Polega to na wmawianiu młodemu człowiekowi egocentryzmu i niemożliwych do zaspokojenia mocarstwowych ambicji lub (w przypadku partii opozycyjnych) gloryfikowaniu wizji nacjonalistycznej republiki i promowaniu ciągłego negowania obecnego stanu rzeczy.

Tymczasem w naszym kraju pojawiają się tacy ludzie jak, wspomniany we wstępnie, Jan Kulczyk. Pokazał on swoją działalnością, że da się zbudować dobrą polską markę, rozpoznawalną nie tylko w kraju, ale i poza jego granicami. Był on typem przedsiębiorcy, na którym powinno się wzorować, gdyż promował nie tylko eksport polskich produktów i rodzimej myśli technicznej, ale także podejmował kreatywne działania biznesowe w innych częściach świata.

Uważam, że Polska straciła jeden z najważniejszych personalnych filarów gospodarczych. Zapewne długo będziemy czekać na kolejnego człowieka o podobnym sposobie myślenia i równie wielkich umiejętnościach. Żadne zapowiadane w trakcie kampanii wyborczych przez polityków zmiany nie zmienią bowiem mentalności w podejściu do kwestii ekonomiczno społecznych – zmiany takie musimy wypracować sami, np. w oparciu o przykład Kulczyka. I nie chodzi mi o skalę działania ala o sposób myślenia o gospodarce.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Informacje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *